Sex-demoralizacja zwana sex-edukacją

Programy proponowane przez polityków PO, PSL, Nowoczesnej, Lewicy stanowią znaczące naruszenie konstytucyjnych praw rodziców. Mają one szkodliwy charakter wobec dzieci objętych tymi programami.

ZdroveLove:
Pierwszy program realizowany w ramach demoralizacji WHO.
Analiza Fundacji Mamy i Taty wskazuje, iż:

„Miasto Gdańsk finansuje, adresowaną do uczniów gdańskich szkół, broszurę ZdroveLove. Broszura ZdroveLove: w ani jednym punkcie nie odnosi się do wartości związanych z wiernością w związku, całkowicie oddziela sferę miłości i seksualności, a także nie wspomina, o korzyściach dla dzieci związanych z wychowania przez rodziców żyjących w trwałym związku małżeńskim nie wspomina o wstrzemięźliwości seksualnej jako właściwej drodze budowania relacji przez osoby małoletnie i niepełnoletnie zachęca do masturbacji: "Gdy zaczynasz dorastać, pojawia się też u Ciebie napięcie seksualne. Jednym ze sposobów jego rozładowania jest masturbacja. Większość ludzi. kobiet i mężczyzn masturbuje się. Masturbacja to jeden z normalnych i zdrowych przejawów seksualności, zarówno samodzielnie, jak i w relacji„ stwierdza, iż "W oparciu o współczesną wiedzę, bycie osobą heteroseksualną, homoseksualną czy biseksualną to naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania się seksualności. Jeśli jesteś osobą LGBTIQ pamiętaj, że masz prawo być sobą i tworzyć takie relacje intymne, jakie będą dla Ciebie satysfakcjonujące." Nie wspomina o ryzyku zdrowotnym związanym z kulturą życia i zachowaniami seksualnymi mniejszości seksualnych promuje stosowanie środków antykoncepcyjnych w tym środków hormonalnych. Aktualna wiedza naukowa jednoznacznie podkreśla negatywne konsekwencje zdrowotne stosowania antykoncepcji hormonalnej przez osoby młode. Niestety broszura nie wspomina o tym fakcie zachęca do używania prezerwatyw, chociaż w przypadku używania ich przez dzieci i młodzież ich skuteczność jest niska promuje tzw. prawa seksualne, jednym z nich jest swobodny dostęp do aborcji nie odnosi się do moralnych  aspektów związanych z płciowością.

Co najważniejsze, broszura głosi młodym ludziom, iż "Twoje życie seksualne jest Twoje; nie musisz się z niego tłumaczyć." Kwestionuje prawo rodziców do wychowania dzieci małoletnich i niepełnoletnich w zgodzie ze swoimi wartościami i budowania głębokich relacji pomiędzy rodzicami a dziećmi w tym opartych na zaufaniu względem siebie. Publikacja używa języka i wartości stosowanych przez środowiska radykalnych mniejszości seksualnych. Wprowadza zamęt rozszerzając definicję płci o tzw. płeć społeczno-kulturową.”

http://www.mamaitata.org.pl/wiadomosci/alert-zaprostestuj-przeciwko-demoralizacji-dzieci-w-gdansku

Warszawska Deklaracja LGBT+ idzie dalej.

Odnośnie Deklaracji LGBT+, prof. Piotr Mostowik, w podsumowaniu swojej analizy stwierdza: Istotne fragmenty dokumentu wyznaczającego „kierunki działań Urzędu m.st. Warszawy”, tj. zaleceń prezydenta miasta skierowanych do podległych mu jednostek i podmiotów, wywołują wątpliwości o charakterze jurydycznym i obawy o negatywne konsekwencje jego praktycznego funkcjonowania w–przyszłości. W polskim stanie prawnym oraz rzeczywistości społecznej nie ulega wątpliwości, że – za dokumentem – „osoby LGBT+ są bowiem równouprawnionymi członkami i członkiniami społeczności samorządowej”. Problem w tym, że praktyczne skutki wdrożenia dokumentu wybiegają poza sferę równego traktowania, ale kreują przywileje dla osób z grona LGBT+ i ich reprezentantów, a tym samym oznaczać mogą nierówne traktowanie, a nawet w praktyce dyskryminację – po pierwsze: osób tzw. heteronormatywnych i ich przedstawicieli, a po drugie: innych mniejszości, którym podobne przywileje nie są nadawane. Przykładem tego może być też dotyczący tylko osób z grona LGBT – a nie np. osób niepełnosprawnych lub opiekujących się faktycznie niepełnosprawnymi, ofiar przestępstw (w tym osób doświadczonych kalectwem), bądź kobiet ciężarnych i osób wychowujących małe dzieci, młodzieży nękanej z jakiegokolwiek powodu w środowisku rówieśniczym, albo szerszej grupy osób wymagającej wsparcia psychologicznego

Plan, by samorząd terytorialny jako pracodawca „promował dobre praktyki HR w tym zakresie i rekomendował ich wdrażanie w instytucjach m.st. Warszawy” oraz tylko w tym zakresie wdrażał europejską inicjatywę na rzecz promocji i rozpowszechniania polityki równego traktowania oraz zarządzania różnorodnością w miejscu pracy (która notabene ma największe znaczenie w tych państwach członkowskich, w których różnice w społeczeństwie są największe). Podstawowy zarzut przeciwko powyższym wytycznym Prezydenta m.st. Warszawy dotyczy tego, że deklarowane (a w stosunku do pracowników ratusza i funkcjonowania samorządu terytorialnego – de facto zarządzane jako pożądany sposób funkcjonowania przez prezydenta) plany obejmują nierówne traktowanie – a tym samym naruszenie art. 32 ust. 1 Konstytucji RP – w ramach społeczności lokalnej przez uprzywilejowanie grupy osób LBGT i osób z nią powiązanych w stosunku do reszty społeczności. Stanowi to naruszenie zasady konstytucyjnej i zasad wynikających z traktatów międzynarodowych, w świetle których wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ponadto powyższe fragmenty wytycznych mogą prowadzić do naruszenia szeregu postanowień Konstytucji RP: art. 7 (zasady działania organów samorządu na podstawie i w granicach prawa), art. 20 (zasady wolności gospodarczej), art. 25 ust. 2 (zasady bezstronności władz publicznych), art. 48 (poszanowania i ochrony praw rodziców), art. 72 (zasady ochrony dzieci) i art. 73 (zasady wolności twórczości artystycznej).”

< Wróć